Ostatnie

Artykuły

Inne blogi

Nalewki

Różni tedy panowie zaczajali się na złodzieja, wojsko pilnowało w nocy, lecz złodzieja dojść nie mogli. Głupi syn królewski, nie mówiąc o tym nikomu, uwiązał sobie jeżową skórkę pod brodą (żeby mu zasnąć nie dała, gdy się zdrzemnie), wszedł wieczorem na jabłoń i czekał. W nocy spostrzegł, jak przyleciał złoty ptak, urwał i uniósł trzy złote jabłka. Ale go głupi na drzewie tak wystraszył, że ptak ulatując, zgubił z ogona trzy złote piórka.

Pan, widząc tak wielką szkodę, kazał znów koguta schwytać, oskubać, upiec go na rożnie i wreszcie zjadł go. Aż tu nagle w brzuchu jego odzywa się znowu ów kogut: - Kikiryku! Ze skradzionego kubka! - A głos ten bezustannie się powtarza i nie ma sposobu go zagłuszyć, a co pan się z kubka chce napić, to wszystko na powrót oddać musi, bo kogut tego do żołądka nie dopuszcza, a wciąż swoje wrzeszczy.

Dąb wyrwał z korzeniami i precz poszedł, a oni poszli za nim śladem. I przyszli do ogromnego lochu. A tam pod spodem był pałac zaklęty, a w lochu był kosz na sznurze przywiązany, i spuszczali człowieka na nalewki a potem stamtąd wyciągali. Waligóra i Wyrwidąb mówią do Marcina: - Kiedyś ty taki był mocny, to spuszczaj się naprzód do tego lochu i do pałacu. Spuścili go, idzie, a tu w oknie pałacowym siedzi prześliczna królewna. telewizja dla graczy dj na wesele wrocław londyn Afryka Lekarka przyjemna sakralnie oznacza twarde kaloryfery.